|
Co obchodzi cię, jak korzystam z szaleństwa - bez czy w pasach bezpieczeństwa...
Happysad
Blog > Komentarze do wpisu
KOSZULA
Dziś znów położę się spać w Twojej koszulce... To taka namiastka Ciebie, gdy nie ma Cię obok... Czasem, kiedy tęsknota jest nie do opisania, to jak katowanie samej siebie... Czy to nie dziwne...? Sama śpię w Twojej koszulce. Z Tobą - zawsze nago...
niedziela, 20 marca 2011, prawie_feministka
TrackBack
Komentarze
2011/04/21 11:56:13
czytajac Twoje wpisy na blogu na przemian plakalam i sie smialam,bardzo poruszajacy,trafia prosto w serce.szybko pod wplywem czytanego tekstu wracaja moje wspomnienia w ktorych jest bol,zraniona na wskrosc milosc,niesmak po zlych wypowiedziach osoby ktora kochalam calym sercem.....tak kiedys weszlam na bloga mojego bylego jura_jm iiii...serce mi sie zatrzymalo,myslalam ze peknie z zalu do tego czlowieka....napisal barzo zle...klamstwa...a kiedy...musze na chwile przerwac bo przywiezli mi meble wracam za jakis czas
2011/04/21 12:25:36
....jestem moze troche napisze o co chodzilo w tym zwiazku gdzie ja bylam ''zla kobieta''to prawda ze pomogl mi kiedy moj maz o malo mnie nie zabil...zalatwil osrodek psychiatryczny ktory byl mi bardzo potrzebny bo zalamalam sie psychicznie po przezyciach z mojego zlego zwiazku oraz zalatwil adwokata w trakcie zakochalam sie w mezczyznie ktory byl duzo starszy odemnie...nie widzialam swiata poza nim...nasze drogi rozszly sie na jakis czas,ale soptykalismy sie zakochani spragnieni seibie...los tak chcial ze przyjechalam do Warszawy...przez pare dni wynajmowal mi pokoj bardzo drogi szybko znalazlam pokoik tez drogi ale nie az tak oraz prace w firmie w ktorej kiedys pracowalam...jednak zylam bardzo biednie czesto bylo tak ze zupe blyskawiczna chinska dzielilam na 2dni zeby cos miec do zjedzenia.....zaczal przychodzic i zostawac na noc...kiedys doszlo do klu=otni a on powiedzial nie podskakuj bo jestes w moim miescie i jak bede mial tylko taki kaprys to Cie ztad wyp....lzy mi poplynely...wrocilam do pokoiku...pokilku dniach znowu bylo rozowo i wiadomosc mam dla ciebie mieszkanie...to cudownie:)ladniejsze i tansze i w super dzielnicy nie moglampowstrzymac sie z radosci calowalam go po calej twarzy......iii...zamieszkalismy tam razem............okazalo sie ze jest alkoholikiem,przezylam kolejne pieklo. pil na az padal wydawal wszystkie pieniadze jakie mial musialam sprzatac prac po nim i placic za mieszkanie jedzenie...kiedys wezwalam lekarza bo byl w ciezkim juz stanie....zaplcilam duzo....kiedy doszedl do siebie nawet nie podziekowal.....olejne zapicie....ciezki stan i strach bo utrata mieszkania wisiala na wlosku...zawiozlam go w nocy go szpitala....poprosilam wlasciciela zeby dal nam jeszcze szase ostatnia ok powiedzial........od tego momentu juz 'J'ni pil zblizyl sie do Boga...oddalil odemnie znalazl sobie kobiete a ja nadal go kochalam nieswiadoma co sie dzieje....znikal ale przeciez mial mitingi dla alkoholikow tak myslalam....jego telefon sms kocham cie i pragne kiedy znowu sie spotkamy....jest mi cudownie z toba...pragne cie ...moj kochany brzuszek....kocham cie zuziu......moje serce wypadlo mi pod nogi lzy aly sie strumieniem....przyszedl do domu...czemu mnie oszukujesz...smiech...i dostal w twarz...mocno wykrecil mi reke az upadlam powiedzial jak chcesz to zaraz ci tak wpier....ze matka cie nie pozna...poszedl do wlasciciela cos bardzo zlego o mnie powiedzial ten przyszedl i powiedzial za miesiac sie musicie wyprowadzic...nie wierze w to co Jurek powiedziales wiec ty tez masz sie wyniesc...z Jurka usmiechu zostal tylko cien...rozstalismy sie......teraz mam kogos kogo kocham i On mnie i chcemy zwiazac sie na stale:)
|
|
Wirtulandia.pl - Tworzymy Czasopismo. Tworzymy Historię.